Translate

piątek, 12 kwietnia 2013

lilou

I znowu zaniedbuję mojego bloga. Niestety ostatnio mam taki rozgardiasz w życiu, że nie mam chwili aby pomyśleć o blogu, a co dopiero coś na nim umieścić. Zresztą żeby coś umieścić to najpierw to "coś" musi powstać. Niestety z tym ostatnio u mnie też krucho. Jednym słowem, a raczej dwoma bida z nędzą. 

Jednak nie wszystko jest takie złe. Ostatnio pozwoliłam sobie na spontaniczną wizytę u fryzjera, która zakończyła się radykalnym skróceniem moich długich włosów. Mam mniej więcej taką fryzurkę.


Pani fryzjerka była moją decyzją zaskoczona, a na koniec pogratulowała mi odwagi. Hmmm albo tak kiepsko wyglądałam jej zdaniem albo jest mało kobitek, które decydują się na radykalne zmiany. Mam nadzieję, że to drugie, bo mi mój nowy image bardzo się podoba.

No dobra kończę z przechwałkami i wstawię garstkę fotek z biżu, które powstało dzisiaj i tylko dlatego, że są to same bransoletki typu lilou, które łatwo i szybko zrobić :)

Jakiś czas temu zakupiłam w auchan naszyjnik. Nie to żeby mi się podobał, bo większa jego część wylądowała w koszu. Zostawiłam oczka w pięknych kolorach zieleni, brązu i turkusu. I tak oczka leżakowały i czekały na swoją kolej i się odczekały.  A oto co z nich wyczarowałam





Kolejne bransoletki powstały z opalowych koralików, które najpierw pomalowałam farbą, następnie utrwaliłam lakierem


A tak bransoletki wyglądają w kompletach



 


A na koniec mój eksperyment makrama plus lilou. Przyznam sama, że słabo to wygląda, ale i tak zaprezentuję



 I to wszystko na dziś.
 Peace;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz